Zamarznięta zatoka

Łyżwiarz na Zatoce Puckiej

Tak! Niska temperatura utrzymująca się dłuży czas spowodowała, że zamarzła Zatoka Pucka. Mówili nawet o tym w telewizji. Nabrałem więc ochoty, aby zobaczyć te niecodzienne zjawisko. Wybrałem się zatem do Rewy. I faktycznie! Ludzie jeżdżą na łyżwach po zatoce. Pięknie, szczególnie, że lód nie był pokryty śniegiem. Na końcu Cypla Rewskiego bardzo mocno wiało, a że na dworze było -10°C, to odczuwalna temperatura wynosiła z -20°C. Przemarzłem okrutnie, ale się opłaciło :) Kolejne ciekawe zjawisko: woda w morzu jest cieplejsza od powietrza o ponad te 10°, co powodowało, że bardzo mocno parowała, tworząc gęstą mgłę. Widać te zjawisko doskonale na kilku zdjęciach, np. na piątym.

Trochę komentarza do zdjęć. Po pierwsze, żadna z fotek nawet nie została dotknięta Photoshopem :) Tak po prostu zostały wywołane. Dalej. Zdjęcie trzecie przedstawia ludzi stojących przed zlodowaceniem na plaży Zatoki Gdańskiej. Tak. Ja robiąc to zdjęcie stałem na cyplu, za mną jest Zatoka Pucka. W tle zdjęcia powstaje mgła, która gwałtownie unosi się w górę. Następne zdjęcie. Woda tak mocno paruje, że przysłania słońce. Kolejne zdjęcie. Człowiek w żółtej kurtce także przyszedł tu fotografować :) Doskonale widać parowanie wody. W tym miejscu kończy się Cypel Rewski. Wygląda to mniej więcej jak TU. Kolejne dwa zdjęcia przedstawiają zamarzniętą zatokę. A ostatnie to kawałek kutra :) Tego z drugiego zdjęcia. Kolorystycznie i geometrycznie ciekawe.