Powrót do szarej rzeczywistości
I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ktoś powiedział, że zdjęcia czarno-białe nie pasują do mnie. Być może. Jednak bardzo lubię tak właśnie świat przedstawiać. Teraz kawałeczek… Gdańska. Stara część Jelitkowa. Znowu te obdrapane mury
Mimo to lubię tu przyjeżdżać na rowerze. Zaraz obok ciągnie się deptak przy plaży, a do morza uchodzi Potok Oliwski.
1. Ciąg niskich kamienic. Dom się „wali” nie tylko ze względu na rozszerzoną perspektywę obiektywu szerokokątnego.

2. Lokalny sklepik.

3. Kamienic „Folwarcznych czworaków”
ciąg dalszy.

4. Dziewczynka bawiąca się swoim wózkiem na lalki.



Październik 17th, 2007 at 16:49
To są folwarczne czworaki a nie kamienice.Wiocha ściany wschodniej późnego PRL-u ze swoją architekturą,kolorystyką(dobrze że nie kolorowe)i estetyką.Tylko „Karlsberg” i „Coca Cola” jakby nie z tamtej epoki.Ogólnie ciekawe aż nieprawdopodobne.
Str.
Październik 17th, 2007 at 20:13
„folwarczne czworaki” < - właśnie!! Tego określenia mi brakowało. Kamienica to nie jest, a nie wiedziałem jak inaczej to określić
Aktualizuję wpis o ten nowy przymiotnik.