Kraków

Co prawda z dwutygodniowym opóźnieniem, ale są. Oto kilka fotek z pobytu w Krakowie. Niestety nie miałem okazji fotografować w dobrych warunkach oświetleniowych. Brak statywu i aura wymusiły stosowanie krótkich czasów i dużej czułości. Ale co tam, jakoś trzeba sobie radzić :) Próbowałem złapać ujęcia miasta, trochę inne niż te znane z pocztówek, więc można się nawet nie domyśleć, że to Kraków. Zdaje się, że lubię się szwendać po jakiś zakamarkach ryzykując dostanie w czapę i utratę sprzętu ;)

1. Cafe Camelot. Obdrapane mury też mi przypadły do gustu.

2. Często fotografowana ulica starego Krakowa, Kanoniczna. Tu inne ujęcie.

3. Inna część ulicy Kanonicznej. W tle Wawel. W sumie, to mogłem jeszcze trochę podejść i złapać jego więcej.

4. Uniwerek. Ciemno było jak …. Stąd ta niska jakość zdjęcia.

5. No i na koniec muszę przedstawić jakiś dowód na to że w ogóle byłem w Krakowie :)

Więcej fotek znajduje się u mnie na komputerze. Chętnych zapraszam na kawę i oglądanie.

Wprawki portretowe

W poprzedni weekend umówiłem się z A! na spotkanie portretowe. Koleżanka nie boi się aparatu, a ja postanowiłem nabrać trochę wprawy w robieniu portretów. Przyznam sam, że jeszcze tak sobie mi idzie. Niemniej wybrałem kilka ujęć.

1. Pierwsze zdjęcie (za aprobatą modeliki :) wybrałem ze względu na kolory. Pod tym względem prezentuje się ciekawie.

2. Jako że ostatnio leżą mi jakoś dobrze zdjęcia czarno-białe, to kolejny portret, zatytułowany zresztą „SUPERMEN” ;) , właśnie taki jest.

3. Z tego samego powodu co przy poprzednim zdjęciu, wersja B&W fotki numer 1. Osobiście chyba wolę tą wersję.

4. Po sesji zdjęciowej, chłodnym i deszczowym dniu postanowiliśmy wypić po kubku gorącej czekolady u Józefa.K. Knajpka bardzo sympatyczna z klimatycznym wnętrzem. Czekolada też smaczna :) Wystój był tak interesujący, że i tu postanowiłem cyknąć kilka fotek. Oto jedno z nich.

5. Modelka w końcu nie wytrzymała i sama zechciała popróbować sił w fotografii. Przyznam że efekt mi się podoba :) Oto ja w kaszkiecie modelki ;D u Józefa.K. Mógłbym się tylko tak nie rozwalać na tej kanapie. Niestety innych ujęć brak.

A teraz jeszcze małe wyjaśnienie. Numeracja zdjęć została dodana na specjalne życzenie kolegi Lajmena. Narzekał ostatnio, że nie może sprecyzować w komentarzach, które zdjęcie chce omówić, więc z tego powodu nie wpisał komentarzu wcale. Ciekawe czy teraz zaszczyci mnie swoją opinią :P

Chcę też podziękować mojej modelce Agnieszcze Szelągowskiej za cierpliwość i poświęcony czas. PZDR.